niedziela, 3 września 2017

Seria Wojownicy (#1-#6) - Erin Hunter

Seria: Wojownicy (oryginalnie Warriors)
Autor: Erin Hunter
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Anna - moja ocena: 8 / 10


Tytuły kolejnych części:
Tom 1 - Ucieczka w dzicz (Into the Wild)
Tom 2 - Ogień i lód (Fire and Ice)
Tom 3 - Las tajemnic (Forest of Secrets)
Tom 4 - Cisza przed burzą (Rising Storm)
Tom 5 - Niebezpieczna ścieżka (A Dangerous Path)
Tom 6 - Czarna godzina (The Darkest Hour)

Opis z okładki 1 tomu Ucieczka w dzicz:
Od wieków cztery klany wojowniczych kotów dzieliły las według praw ustanowionych przez przodków. Jednak jeden z nich odrzucił odwieczny porządek, stwarzając zagrożenie dla pozostałych.
Bezwzględne koty z Klanu Cienia otaczają siedlisko walecznych, choć mniej licznych kotów z Klanu Pioruna. Błękitna Gwiazda, ich przywódczyni, i jej dumni wojownicy – Lwie Serce i Tygrysi Pazur – nie poddadzą się bez walki, zdecydowani bronić za wszelką cenę swoich pobratymców i młodych.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, w lesie pojawia się zwyczajny, domowy kot, o którym mówiło proroctwo i który odmieni losy tych ziem.


Autor zdjęcia: Julián Redondo Bueno


O serii o Wojownikach usłyszałam przypadkiem - gdzieś przeczytałam pochlebną recenzję, gdzieś mignęła mi okładka w księgarni internetowej, gdzieś mignęło zdjęcie na Facebooku... i w końcu znalazłam czas, aby zabrać się za czytanie pierwszego tomu. I przepadłam, na długo.
Wczoraj skończyłam czytanie ostatniego tomu. Seria nie tyle przypadła mi do gustu, co pochłonęła mnie bez reszty i z każdym kolejnym tomem zaczynałam kochać ją coraz bardziej. Pochłonęłam sześć części na końcu niezdolna nawet do myślenia o tym, kiedy będę mogła powrócić do tych bohaterów i fabuły (to pierwsza seria z kilku, opisująca przygody czterech kocich klanów). To jedna z niewielu serii o ilości tomów większej niż 3, która podobała mi się od początku do końca i żaden tom nie był nudny.
Sceptycznie patrzyłam na te książki o kotach, które polecane były także młodszym czytelnikom. Nieco z humorem podeszłam do pierwszego tomu, zapewniając samą siebie, że to tylko eksperyment, bo skusiła mnie okładka i miłość do zwierząt oraz zwierzaków jako bohaterów powieści. Eksperyment zmienił się w prawdziwe osłupienie, gdy po lekturze pierwszego tomu poczułam chęć przeczytania dalszego ciągu. Po krótkim czasie byłam już na bieżąco z nowymi tomami, do których dołączyła właśnie ostatnia część, którą przeczytałam w dwa dni i to jednym tchem.
Głównym bohaterem jest kot domowy, który ucieka do lasu i przypadkowo spotyka w nim dzikich wojowników mieszkający poza terenami ludzi. Domowy pieszczoch chce od tej pory zostać wojownikiem w jednym z czterech legendarnych klanów. Dzięki Błękitnej Gwieździe, przywódczyni Klanu Pioruna, zostaje uczniem wśród jej pobratymców i rozpoczyna swoją wielką przygodę. Każdy z opisanych tutaj kotów ma swój charakter, rozgrywają się między nimi kłótnie, zgody, miłość, przyjaźń oraz inne wielkie emocje, które porywają czytelnika ze sobą. Przeżywałam wszystko tak, jakbym sama była w środku akcji i została wojowniczką klanu.

Po prawej widzicie moją własną wariację okładki do ostatniego tomu serii "Czarna godzina". Więcej moich projektów na stronie GRAFI - Anna Gręda.

Książki z tej serii nadają się zarówno dla dorosłych, jak i dla młodzieży oraz młodszych czytelników. Polecam ją gorąco każdemu, nawet jeśli "książki o kotach" brzmi dla was śmiesznie - dla mnie też tak to brzmiało, ale po przeczytaniu powiem wam szczerze, że W OGÓLE NIE ŻAŁUJĘ i czekam niecierpliwie na kolejne powieści z bohaterami "Wojowników" :)


Moja ocena:
8 / 10

niedziela, 23 lipca 2017

Pachnidło. Historia pewnego mordercy - Patrick Süskind



Tytuł: Pachnidło. Historia pewnego mordercy
Tytuł oryginalny: Das Parfum: die Geschichte eines Mörders
Autor: Patrick Süskind
Wydawnictwo: Świat Książki
ISBN: 9788324702589
Liczba stron: 252
Anna - moja ocena: 5 / 10

Opis z okładki:

Jan Baptysta Grenouille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenouille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć dziewczynę o doskonałym zapachu, choćby nawet miał popełnić zbrodnię...

Z "Pachnidłem" jako dziełem spotkałam się kilka lat temu podczas oglądania ekranizacji. Po książkę sięgnęłam dopiero teraz, gdyż fabuła i sam pomysł wykreowania głównego bohatera tak "specyficznego" oraz wzbudzającego naprawdę mieszane uczucia niezbyt do mnie przemawiały i potrzebowałam czasu, żeby zabrać się za czytanie. Jednak po lekturze muszę przyznać jedno: autor ma wyobraźnię i to dosyć oryginalną. Teraz widzę rozbieżność między wydarzeniami pokazanymi w powieści, a pokazanymi w filmie, jednak obydwa dzieła są nader intrygujące.

Gra aktorska Bena Whishawa w filmie reż. Toma Tykwera była niezwykła - według mnie oddał w pełni charakter Jana Baptysty Grenouille'a, czyli głównego bohatera "Pachnidła" i pozostał w mojej pamięci jako idealny wizerunek tej postaci.
Odnośnie filmu powiem bardzo krótko - równie dziwny i zarazem oryginalny jak książka.

"Pachnidło" opowiada nam historię życia Grenouille'a, który urodził się z niezwykłym darem - bardzo czułym węchem. Od samych narodzin wszystko rejestrował zmysłem zapachu, który był na tyle czuły, że często zastępował bohaterowi wzrok czy dotyk. Od nędznych narodzin poprzez wychowanie w sierocińcu, początkach 'kariery' perfumiarza, a raczej czeladnika, aż do podróży poza Paryż i odnalezienie powołania życiowego do samego końca miałam ochotę chwycić bohatera niczym szmacianą lalkę i wyrzucić poza obręb toczącej się fabuły. Otóż główna postać jest na tyle złą, przeżartą do cna istotą, że wszystkie nieszczęścia dotykające inne postacie oraz opisywane otoczenie brało się od samego istnienia Jana Baptysty. Bohater o wyjątkowo chorym podejściu do życia, chorym myśleniu i chorej ideologii. Odnalezienie przez niego celu swego istnienia zajęło mu wiele czasu i ten moment był momentem bardzo mrocznym dla innych ludzi, mimo że nikt z nich tego nie wiedział.
Czuły węch prowadzi Jana Baptystę do czynów strasznych, nieludzkich, amoralnych i wyjątkowo paskudnych (kto czytał, ten wie o scenie z suczką i jej szczeniakiem, której nie będę opisywać, aby nie zdradzać za dużo elementów fabuły, a która zapadła mi w pamięć tak samo jak kilka innych). Bohater pogrąża się stopniowo w nienawiści do świata i ludzi, czerpie radość z obcowania z samymi zapachami zamiast materialnymi istotami oraz rzeczami, a w swych myślach tworzy swój własny wizerunek jako boga upajającego się wszechwładzą i wszechwiedzą na temat zapachów.
Mimo tego, iż fabuła w książce i filmie toczy się podobnie, zdecydowanie bardziej polecam film, który zaoszczędził mi długich i zawiłych opisów najróżniejszych woni oraz zapachów, które wypełniły właściwie 3/4 książki. W środku znajdziecie dialogi, które mogę spokojnie policzyć na palcach jednej dłoni, a właściwie nawet nie dialogi, tylko jeden dialog i kilka zdań wypowiedzianych przez bohaterów w ciągu całych 252 stron. A ja lubię dialogi w książkach, bo dają mi chwilowe ukojenie od opisów, więc automatycznie moja ocena książki bardzo zmalała.
Podsumowując: książka mnie nie urzekła, ale była krótką, intrygującą powieścią, do której NIE CHCĘ wracać. Nigdy.

______________________________
MOJA OCENA:
5 / 10